O Nas


KOŁO GARNIZONOWE – PRZYCZYNEK DO RETROSPEKCJI.

Część 1.



W dniu 13 lutego 1962 r. w Garnizonowym Klubie Oficerskim w Krakowie zebrała się grupa inicjatywna, w celu utworzenia koła wędkarskiego o zasięgu garnizonowym. Wstępnie ustalono skład zarządu koła, skład komisji rewizyjnej i sądu organizacyjnego, po czym wystąpiono do Zarządu Okręgu Polskiego Związku Wędkarskiego w Krakowie o uzyskanie akceptacji. Zgodę wydało Prezydium ZO PZW Kraków uchwałą z dnia 23 lutego 1962 r., po czym zarząd kola na swym pierwszym posiedzeniu w dniu 4 marca 1962 r. utrwalił personalny skład władz koła. Pierwszym prezesem koła został płk Walenty Dacewicz. W ten sposób powstało Koło PZW nr 50 przy Garnizonowym Klubie Oficerskim w Krakowie. Nazwa koła podlegała zmianom. Po „okrągłym stole” z 1989 r. używano określenia „Koło wędkarskie przy Wojskowym Ośrodku Kultury w Krakowie. Obecnie dawny Garnizonowy Klub Oficerski jest Klubem 2 Korpusu Powietrzno-Zmechanizowanego, ale zmiana ta nie odbiła się w nazwie naszego koła. W bieżącym użyciu była nazwa „Koło GKO” i zamiennie od 1993 r. „Koło Garnizonowe PZW”. Wydaje się, że ta ostatnia nazwa jest adekwatna i powinna być używana trwale, bowiem wskazuje na rodowód koła i w pełni odzwierciedla wolę jego twórców. A niewątpliwie ambicją twórców było koło o zasięgu garnizonowym, o czym przekonuje rozwój koła przejawiający się w powoływaniu sekcji wędkarskich, które działały samodzielnie w różnych okresach poza siedzibą koła w Wyższej Szkole Oficerskiej Wojsk Chemicznych, Jednostce Wojskowej 1616 w Balicach, Jednostce Wojskowej Nr 2828 Węgrzce (sekcja MUCHA), 5 Wojskowym Szpitalu Rejonowym, 6 Pomorskiej Dywizji Powietrzno-Desantowej i przy Wojskowych Zakładach Remontowych, a potem Uzbrojenia w Krakowie. Ta ostatnia sekcja w pewnym momencie stała się samodzielnym kołem wędkarskim, które w 1992 r. wróciło do macierzy łącząc się z Kołem Garnizonowym. Generalnie sekcje, a także koło PZW przy WZU traciły bazę działania i rozpadały się zawsze po rozformowaniu podmiotu, przy którym funkcjonowały lub po znacznych zmianach w funkcjonowaniu tego podmiotu. Z tego powodu w historii koła miała miejsce jeszcze jedna fuzja. Mianowicie w 2000 r. nastąpiło połączenie Koła Garnizonowego z Kołem TELPOD.

Koło Garnizonowe PZW zawsze było kołem sprawnym, zjednoczonym, opartym na koleżeństwie i serdeczności. O ciepły wizerunek koła dbali jego prezesi, z których wspomniany pierwszy prezes płk Dacewicz, po wybraniu go na trzecią kadencję, ustąpił z powodu przejścia na emeryturę i przeniesienia się z Krakowa do Warszawy. Nadal pozostawał jednak honorowym prezesem koła. Zarządzającymi prezesami Koła Garnizonowego kolejno byli:

- Władysław Cieńciała w kadencji 1969 – 1973,

- Tomasz Małek w kadencji 1973 – 1977,

- Lucjan Kindler w kadencji 1977 – 1981,

- Kazimierz Czapski w kadencji 1981 – 1985,

- Edward Gronowski w kadencji 1985 – 1989,

- ponownie Lucjan Kindler w kadencji 1989 – 1993,

- Henryk Drewicz przez 2 kadencje 1993 – 2001,

- Jan Multan w kadencji 2001 – 2005 i obecny prezes Marek Wiktor wybrany w dniu 30 stycznia 2013 r. na trzecią kadencję.


Spośród byłych prezesów nadal aktywnymi członkami koła są obecny przewodniczący komisji rewizyjnej Tomasz Małek i czołowy zawodnik naszego koła i często trener – kolega Edward Gronowski.

W roku utworzenia Koło Garnizonowe liczyło 29 członków. Byli to żołnierze służby czynnej, emeryci, renciści, członkowie rodzin żołnierzy i pracownicy administracji wojskowej. Do pewnego momentu liczba członków koła stale rosła. W 1963 r. koło liczyło 61 członków, w 1964 r. już 81 członków, w 1965 r. 102 członków, w 1966 r. 107 członków, w 1967 r. 115 członków, w 1968 r. 121 członków, w 1969 r. 126 członków, w 1970 r. 141 członków, w 1971 r. 154 członków, w 1972 r. 168 członków, w 1973 r. 179 członków, w 1974 r. 186 członków, w 1975 r. 216 członków, w 1976 r. 259 członków, w 1977 r. 299 członków, w 1978 r. 312 członków, w 1979 r. 317 członków, w 1980 r. 353 członków, 1981 r. 389 członków, w tym 4 kobiety i 42 juniorów, w 1982 r. 531 członków, w tym 5 kobiet i 55 juniorów, w 1983 r. wprawdzie nastąpił spadek do 498 członków, ale w 1984 r. nastąpiła kulminacja i koło liczyło 603 członków, w tym 8 kobiet i 64 juniorów.

Po 1984 r. nastąpiła z różnych względów postępująca erozja liczby członków koła, które w 2012 r. liczyło 181 członków, w tym jeden dobrze rokujący junior.

W okresie ilościowego rozkwitu Koła Garnizonowego, wędkarstwo w nim uprawiane miało charakter socjalny. Sekcje wędkarskie działały w miejscach, gdzie można było bezpłatnie uzyskać autobus i rodzinnie wyjechać w teren na wędkowanie. Wycieczkowym powodzeniem cieszyły się takie łowiska jak Dunajec w Olszynie, w Filipowiczach, w Opatowcu, w Zakliczynie i w Melsztynie, Czarna Orawa w Jabłonce, Raba w Brzączowicach, Gdowie i Dobczycach, Nida w Nowym Korczynie, Szreniawa w Proszowicach, Łososina w Witkowicach Górnych i Poprad w Piwnicznej. W zawodach startowały niemal całe rodziny i sporadycznie bywało, że wśród seniorów wygrał ojciec a wśród juniorów syn. W drugiej połowie lat osiemdziesiątych ub. wieku systematycznie pogarszały się warunki pozyskiwania środków transportu z wojska na potrzeby Koła Garnizonowego. Po roku 1989 autobus na potrzeby Koła można było pozyskać rzadko i tylko odpłatnie, a od roku 1994 w naszym Kole zaniechano działalności w tej formie. Biorący udział w życiu Koła jego członkowie przemieszczają się we własnym zakresie. Z przyczyn ekonomicznych życie koła koncentruje się na bliskich łowiskach, jak Wisła w Krakowie i pobliskie wody stojące w Podgórkach Tynieckich, Ściejowicach, Bagrach, Kryspinowie i Brzegach. Tylko wyjątkowo, za przejazd zbiorowo indywidualnymi środkami transportu na nieliczne imprezy wyjazdowe płaci Koło z posiadanych środków.

Za rekreacyjno-socjalnym charakterem wędkarstwa uprawianego w początkowym okresie działania naszego Koła przemawia także okoliczność, że na imprezach wyjazdowych dominowało wędkarstwo gruntowe, uprawiane także na wodach górskich, gdzie dopuszczone były przynęty roślinne. Pierwsze zawody spławikowe odbyły się dopiero w dziewiętnastym roku istnienia Koła Garnizonowego, tj. w dniu 26 kwietnia 1981 r. na rozpoczęcie sezonu. Był to rok przełomowy, bowiem w spławiku rozegrano także mistrzostwa koła i zawody o puchar im. płka Dacewicza. Rozpoczęty trend spławikowy całkowicie zastąpił upodobania gruntowe i tak jest do dziś. Nie budzi wątpliwości ocena, że zawody spławikowe są bardziej emocjonujące od gruntowych.

Za ciekawe zauważenie traktuję okoliczność, że byli prezesi Tomasz Małek i Lucjan Kindler byli sędziami klasy krajowej i z tego powodu obsługiwali różne zawody wędkarskie, w tym spławikowe Mistrzostwa Polski Kobiet, co podnosiło rangę naszego Koła. Ponadto Lucjan Kindler był przez wiele lat członkiem Okręgowego Kapitanatu Sportu, a Tomasz Małek tak samo długo członkiem Okręgowej Komisji Rewizyjnej. W tym kontekście dla celów statystycznych można odnotować, że członek naszego koła Roman Dryk, przewodniczył Międzykołowemu Sądowi Organizacyjnemu PZW w latach 1993 do 1997 oraz był członkiem Głównego Sądu Koleżeńskiego PZW w latach 1997 do 2001. W tym okresie był także zaangażowanym członkiem Komisji Statutowej.

W historii naszego Koła były także medalowe ryby. Brązowy medal od Wiadomości Wędkarskich otrzymał Julian Ruta za złowienie w 1974 r. na zalewie Orawskim sazana o masie 9,75 kg i długości 79 cm. W następnym roku Marian Wiktor złowił na Redze w Sławnie pstrąga potokowego o masie 2,75 kg, a we wrześniu 1991 r. na wodzie w Przylasku Rusieckim karasia złocistego o masie 1,21 kg. W obu przypadkach został nagrodzony Srebrną Odznaką Rekordów Połowów.

Zasadniczą płaszczyzną życia koła wędkarskiego są zawody wewnętrzne oraz udział zawodników i drużyn w zawodach wyższej rangi. Jest to temat na tyle szeroki, że wymaga oddzielnego potraktowania w części drugiej.

R.D. 22.02.2013 r.